MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Łukasz Skarbiński wygrał swoją walkę bokserską

Piotr Ślęzak
Piotr Ślęzak
arch. Ł. Skarbiński
Łukasz Skarbiński z Chodzież ma 41 lat, ale dopiero od 1,5 roku trenuje bok i już osiągnął pierwsze sukcesy podczas gali w Pile

41 letni Łukasz Skarbiński z Chodzieży walczył podczas gali sportów walki Sokoły -Próba charakteru w Pile i wygrał z dużo młodszym zawodnikiem.

Łukasz Skarbiński:

Boks pasjonuje od około 2015 roku i ćwiczę sobie w piwnicy. Worek skakanka itp.. Przez 2 lata uczęszczałem do klubu UKS boks Chodzież lecz pandemia klub rozwaliła i od tamtej pory nadal ćwiczę sobie sam i także korzystając z zaprzyjaźnionych klubów (KSW Husaria Wałcz i WKS SOKÓŁ Piła) tylko szykując się do walki. To jest głównie pomoc w sparingach czy tarczowaniu.

Pierwszą walkę na gali stoczyłem mając 39 lat i to był prezent na 40 urodziny sam dla siebie. Cudne przeżycie. Zostałem od razu wrzucony na głęboką wodę i zaraz walczyłem z fighterem dwie klasy wyżej, który do dziś jest właśnie trenerem klubu KSW Husaria Wałcz. Za swój upór, serce do walki i szacunek do tego sportu po walce zakumplowaliśmy się a on obiecując pomoc w każdej następnej walce pomagał w treningach tak zresztą jak trener klubu WKS SOKÓŁ

.

Stoczyłem w ciągu ostatnich 1.5 roku 3 pojedynki i także ostatni na 3 edycja gali Sokoły- Próba charakteru w Pile. W poprzednim wydaniu gali pokonałem we wszystkich rundach o 12 lat młodszego rywala z Bydgoszczy, który rzucił mi wyzwanie do walki które przyjąłem bo uwielbiam wyzwania.

W tej edycji podbijałem klub pięściarz Grudziądź skąd przybył mój rywal, który w poprzednim wydaniu gali również zwyciężył z dużo młodszym zawodnikiem. Od początku walki to ja dyktowałem warunki moją mocną i szybką lewą ręką. W drugiej rundzie nokaut wisiał na włosku i przeciwnik był liczony dwukrotnie po czym ledwo stojąc wypluł ochraniacz i to go uratowało do do trwania do końca rundy. Zwycięstwo było jednogłośnie w każdej rundzie. Walka była dla mojej córki która zapisała mnie na 3 edycję i powiedziała (tato musisz i koniec) to było najważniejsze dla niej bez względu na wynik. Przy malutkim synku, który ma zaraz 2 latka nie jest łatwo trenować tak ciężki sport bo dziecko plus praca na zmiany potrafi wykończyć. Ale każdy kto mnie zna wie że ja się nie poddaje nigdy. Dziękuję, oczywiście wszystkim co we mnie wierzyli i trenerom z KSW Husaria Wałcz i WKS SOKÓŁ Piła. Czyli najlepszych klubów.

od 7 lat
Wideo

Politycy wspominają swoje mamy!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na chodziez.naszemiasto.pl Nasze Miasto