Irek Rewers z Chodzieży przebiegł ponad 26 km na Wings for Life

Piotr Ślęzak
Piotr Ślęzak
Udostępnij:
Wings for Life World Run to międzynarodowy bieg charytatywny, wzięli w nim udział także mieszkańcy powiatu chodzieskiego.

W niedzielę 8 maja Irek Rewers brał udział w biegu Wings for Life w Poznaniu, przebiegł ponad 26 kilometrów i to był już jego trzeci bieg charytatywn.

Irek Rewers:

W tym roku skończyłem 47 lat, biegam od mniej więcej 7 lat. Cała przygoda z bieganiem zaczęła się od tego że po świętach bożonarodzeniowych właśnie 7 lat temu wszedłem na wagę i okazało się że waga zbliża się do 90 kg, więc postanowiłem coś z tym zrobić i w ramach postanowienia noworocznego dokładnie 1 stycznia pierwszy raz wyszedłem pobiegać

.

Początki były trudne i tu nawet nie chodzi o kondycję, ale również o to że po prostu było mi głupio czy nawet wstyd wyjść i iść pobiegać bo wiesz idąc ulicą miałem wrażenie że wszyscy się na mnie patrzą. Po pewnym czasie sąsiedzi się przyzwyczaili do mnie hehe.

Kondycja jak i kilometraż znacznie się zwiększyły. Dużą pomocą było to że dołączyłem do grupy PCH_RUN to dzięki wsparciu innych biegaczy były pierwsze starty w zawodach, to dzięki nim był pierwszy półmaraton a potem w końcu i maraton czyli dystans ponad 42 km. Co ważne do maratonu w ramach przygotowania schudłem do 65 kg. W mojej karierze biegowej były dwa maratony, wiele półmaratonów i dużo mniejszych biegów po 5 czy 10 km. Były też i super chwile czyli podium

– mówi Irek

A teraz o Wings for Life. Pierwszy był w 2019, a co mnie skłoniło i tu wszystkich zaskoczę, była to koszulka z wings, ponieważ mieli naprawdę super koszulki.

Pierwszy skończyłem z wynikiem 29 km, wszystkie info o biegu miałem od Jakub Gołebecki i to dzięki Jakubowi miałem ze sobą folię termiczną. Cały bieg startował z MTP po 30 minutach od startu rusza za biegaczami Adam Małysz samochodem pościgowym. Cały urok biegu Wings for Live polega na tym, że nigdy nie wiadomo na jakim dystansie dogoni cię samochód.

Podczas biegu wzdłuż całej trasy są kibice i to naprawdę super sprawa gdy ludzie wychodzą z domów i biją brawa krzyczą motywują, niektórzy stoją z wodą czy jedzeniem. Są też mali kibice którym biegacze przybijają tzw piątki. Atmosfera niesamowita, często się zdarza, że pogadasz sobie podczas biegu z innym biegaczem którego widzisz pierwszy raz w życiu.

Drugi mój Wings był już wirtualny i to przez pandemię, dziwne to uczucie bo brakowało kibiców, trzeba było biec z telefonem bo przez aplikację były powiadomienia o goniącym samochodzie. Wirtualny skończyłem z wynikiem 25 km.

No i teraz niedzielny Wings, z racji tego że wielu biegaczy z Chodzieży biegło Gontyniec Ultra do Poznania jechałem sam. Na fb jestem jeszcze w grupie WATAHA i z nimi pobiegłem Super atmosfera wsparcie w grupie itd. Bieg zaczęliśmy w trójkę.

Podczas dużych biegów zawodnicy startują z różnych stref a to po to aby ci wolniejsi nie spowalniali i blokowali tych szybszych. My biegliśmy z 2 strefy po kilku kilometrach rozdzieliliśmy się różne tempa i kondycja. Do 20 km biegło mi się super i na luzie potem już były schody. Fajne jest to że biegnąc nie musisz się oglądać za siebie, jechali chłopaki na rowerach i mówili że np: Adam jest 5 minut za nami. I gdy dogania cię samochód pościgowy słychać klakson i wiesz że zaraz koniec biegu.

Dla każdego bieg kończy się w chwili gdy obok jest samochód z Adamem i już można zwolnić i odpocząć. Po biegu uczestników zabiera autobus i zawozi na teren Międzynarodowych Targów Poznańskich i trzeba symboliczne przekroczyć linie mety gdzie czeka medal. Niedzielny wings skończyłem z dystansem 26 km 400m i wszystkim polecam takie wspaniałe wydarzenie

- opowiada Irek Rewers.

Wings for Life World Run to międzynarodowy bieg charytatywny organizowany w 33 miastach na świecie. Dochód z biegu przeznaczony jest na badania nad urazami rdzenia kręgowego. Odbywa się on od 2014 roku w pierwszą niedzielę maja.
Po pewnym czasie od startu biegaczy rusza za nimi specjalny samochód „meta”. Każdy uczestnik, którego „dogoni meta” kończy wyścig. Zwycięża biegacz, którego jako ostatniego dosięgnie meta i przebiegnie najdłuższy dystans.
W Polsce bieg organizowany jest w Poznaniu. W 2016 uczestniczyło w nim 3957 biegaczy, a za kierownicą samochodu „mety” siedział Adam Małysz.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie