Szczęśliwy finał poszukiwań w Zbyszewicach [ZDJĘCIA]

Piotr Ślęzak
Piotr Ślęzak
Anna Karbowniczak
Anna Karbowniczak
W poniedziałek 13 lipca kilkudziesięciu policjantów i strażaków poszukiwało starszej kobiety - mieszkanki Zbyszewic. Na szczęście poszukiwania zakończyły się pomyślnie i zaginiona odnalazła się cała i zdrowa

W poniedziałek 13 lipca kilkudziesięciu policjantów i strażaków poszukiwało starszej kobiety - mieszkanki Zbyszewic. Jej zaginięcie zgłosili krewni, którzy od niedzielnego wieczora nie mieli z nią kontaktu.

Jak informowała policja, po raz ostatni kobietę widziano 12 lipca około godziny 19. Od tego momentu nie wróciła do domu i nie było wiadomo, gdzie przebywa.

W komunikacie o zaginięciu, który ukazał się na stronie Komendy Powiatowej Policji w Chodzieży i został opublikowany w mediach, można było przeczytać, że kobieta ma 74 lata i może cierpieć na problemy z pamięcią. Sytuacja była zatem bardzo niebezpieczna. Liczyła się każda chwila.

Do wiadomości publicznej udostępniono nie tylko dane i rysopis zaginionej, ale także jej zdjęcie. Ukazały się one na wszystkich lokalnych portalach informacyjnych w naszym regionie.

- Ktokolwiek widział zaginioną bądź posiada wiedzę o jej miejscu przebywania, proszony jest o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Chodzieży pod numerem tel. 67 2811 211 lub 112 - apelowała rzeczniczka chodzieskiej policji Karolina Smardz-Dymek.

W akcję poszukiwawczą zaangażowanych zostało sporo sił i środków. Na miejscu pracowali policjanci z Chodzieży, Wągrowca, Poznania i Piły, a także psy tropiące oraz drony. Przeszukiwano posesje, zbiorniki wodne, pola i łąki.

Od godziny 10.00 do akcji dołączyło sześć zastępów straży pożarnej - w tym dwa zastępy z łodziami. Przeczesywały one m.in. jezioro Zbyszewskie.

Oprócz zastępów OSP z Margonina, Próchnowa, Dziewoklucza i Szamocina oraz strażaków z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Chodzieży, w poszukiwaniach brała udział także margonińska straż miejska. Wszystkie służby wspierała liczna grupa okolicznych mieszkańców.

Działania trwały około 5 godzin. Na szczęście w godzinach popołudniowych zwieńczył je szczęśliwy finał: kobieta odnalazła się cała i zdrowa.

Jak informuje Ochotnicza Straż Pożarna w Margoninie, przekazano ją wówczas pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego. Jego członkowie zdecydowali, że należy przetransportować ją do szpitala.

Już od lipca zmiany w 300 plus?

Wideo

Dodaj ogłoszenie