Babski comber w Słomkach: Zabawa dla pań jakiej jeszcze w powiecie chodzieskim nie było (ZDJĘCIA)

Redakcja
Takich obchodów Dnia Kobiet jeszcze w naszym powiecie nie było! Aż 120 mieszkanek gminy Chodzież bawiło się w piątek 6 marca 2020 r. na Babskim combrze w Słomkach. Były przebrania w klimacie średniowiecza, wspólna biesiada i tańce aż do białego rana

Sołeckie obchody Dnia Kobiet zwykle wyglądają tak, że panie - czyli główne bohaterki święta - prawie wszystko organizują same. Najpierw pieką ciasta i przygotowują potrawy, potem podają do stołu i obsługują gości, a na koniec czeka je jeszcze zmywanie i sprzątanie.

Oczywiście są również kwiaty i życzenia, ale będąc gospodynią spotkania czy imprezy nie można w pełni oddać się beztroskiemu świętowaniu...

W gminie Chodzież postanowiono w tym roku pójść temu na przekór i zorganizowano zabawę, jakiej jeszcze w naszym powiecie nie było! Babski comber w Słomkach zgromadził aż 120 pań - mieszkanek gminy i uczestniczek projektu, na który gmina pozyskała grant z Unii Europejskiej za pośrednictwem Lokalnej Grupy Działania "Dolina Noteci".

Panie, które zaproszono do udziału w projekcie, to lokalne aktywistki: działaczki stowarzyszeń, kół gospodyń, rad sołeckich. Jak mówi wójt Kamila Szejner, wreszcie nadarzyła się możliwość, aby podziękować im za ich zaangażowanie. Dodatkowo dzięki projektowi mieszkanki gminy miały okazję lepiej się poznać, zintegrować i nawiązać nowe znajomości. A przy okazji udało się "przemycić" również kilka kwestii, związanych z ochroną środowiska.

Niemal wszystkie uczestniczki Babskiego combru miały na sobie przebrania nawiązujące do średniowiecza. Przebrały się również sama wójt, jej zastępczyni, sekretarz gminy i przewodnicząca rady.

- Nie wszystko musi być poważne – mówiła wójt Kamila Szejner.

Wspólnie biesiadowały i bawiły się „księżniczki”, „damy dworu”, „karczmarki”, „czarownice”... Poszczególne sołectwa „przechrzczono” na księstwa, a jedynymi mężczyznami obecnymi na sali byli prowadzący imprezę Krzysztof Wierzchowski, dwaj członkowie zespołu Bernadety Kowalskiej, piosenkarz Krzysztof Koniarek, dźwiękowcy oraz Paweł Kujawa, który dokumentował wszystko na zdjęciach.

Nawiązania do średniowiecza nie były oczywiście przypadkowe. Z tego okresu wywodzi się bowiem sama tradycja babskiego combru – czyli kobiecych zabaw karnawałowych, organizowanych najczęściej w okolicach tłustego czwartku. Zwyczaj ten przywędrował do Polski z Niemiec, gdzie jest wciąż praktykowany – choć oczywiście w innej formie, niż kiedyś.

W naszym kraju babski comber obchodzono dawniej bardzo hucznie, a w zabawie brały udział zamężne kobiety, które o szczegółach dowiadywały się pocztą pantoflową. Czas i miejsce spotkania były tajemnicą pilnie strzeżoną przed mężczyznami. Dopiero gdy już wszystko było gotowe, formowano orszak, który przemieszczał się do centrum wsi lub na miejski rynek.

Na przedzie orszaku szła „marszałkowa”, niosąca słomianą kukłę - tzw. combra, mającego odzwierciedlać mężczyznę. Przemarszowi towarzyszyły hulanki, tańce i śpiewy, a momentem kulminacyjnym było  rozdzieranie kukły. Wierzono, że wyciągnięte z niej źdźbła będą aż do końca roku zapewniały ich posiadaczkom sukces w miłości.

Babski comber w Słomkach: Zabawa dla pań jakiej jeszcze w po...

Wideo

Dodaj ogłoszenie