Ścieżki rowerowe w powiecie chodzieskim stworzą wreszcie spójną sieć? Taki jest plan

Redakcja
Na początku października otwarto 2,5 km fragment ścieżki biegnącej z Gołańczy w stronę Margonina, wzdłuż dawnej linii kolejowej
Ścieżki rowerowe na terenie poszczególnych gmin powinny tworzyć jedną, wielką pętlę, umożliwiającą bezpieczne poruszanie się po całym powiecie. Taki pomysł mają radni Kinga Buszkiewicz i Adrian Urbański oraz Michał Szejner, który do niedawna także zasiadał w Radzie Powiatu

Na terenie każdej z gmin powiatu chodzieskiego znajdują się ścieżki rowerowe, ale najczęściej są to jedynie krótsze lub dłuższe odcinki, które nie są ze sobą w żaden sposób połączone. Brakuje spójnego systemu, który łączyłby wszystkie gminy, umożliwiając nie tylko dłuższe wycieczki, ale także bezpieczne dojazdy do pracy.

Na pomysł stworzenia takiego systemu wpadli radni powiatowi: Kinga Buszkiewicz i Adrian Urbański oraz Michał Szejner, który do niedawna także zasiadał w Radzie Powiatu. Zaczęło się od interpelacji, jaką złożyli do starosty Mirosława Juraszka w sprawie budowy ścieżek rowerowych wzdłuż dróg powiatowych. Jak argumentowali, służyłoby to nie tylko rekreacji i podniesieniu atrakcyjności turystycznej powiatu, ale także bezpieczeństwu rowerzystów.

Zobacz też: Rowerem przez Wielkopolskę: Poznaj trasy Chodzieży

- Dużo jeździmy rowerami z dziećmi, więc widzimy, że taka potrzeba rzeczywiście istnieje. Przykładowo na terenie gminy Budzyń brakuje jednej, długiej ścieżki rowerowej. Przy współpracy powiatu, gminy i Nadleśnictwa Podanin powstaje ścieżka z Budzynia do Dziewoklucza - mówi Kinga Buszkiewicz.

- W najlepszej sytuacji jest gmina Margonin, która ma dużo ścieżek. Można byłoby stworzyć na przykład połączenie pomiędzy Sypniewem a gminą Budzyń - dodaje.

Docelowo istniejące już ścieżki miałyby utworzyć jedną, wspólną sieć, przebiegającą przez wszystkie gminy.

Warto wykorzystać modę na ekologię

Tego rodzaju przedsięwzięcie będzie wymagało oczywiście czasu, pieniędzy i współdziałania ze strony samorządów. Wstępnie przedyskutowano to na spotkaniu, które odbyło się 9 października w siedzibie Starostwa Powiatowego.

Wszyscy obecni na nim wójtowie i burmistrzowie pozytywnie odnieśli się do pomysłu i zadeklarowali chęć współpracy przy opracowaniu projektu pętli rowerowej na terenie powiatu. Ponadto wójt gminy Chodzież Kamila Szejner i wiceburmistrz Szamocina Renata Młynarczyk wyraziły gotowość do zajęcia się kwestią zagospodarowania nieczynnej linii kolejowej z Chodzieży do Gołańczy. Plany, związane z budową ścieżki pieszo-rowerowej wzdłuż zlikwidowanej linii istnieją bowiem od kilku lat, ale do tej pory nie doszło do ich realizacji.

Kiedy w 2013 roku trwała rozbiórka linii Chodzież-Gołańcz, wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze, aby mieszkańcy zyskali nową, atrakcyjną trasę do rekreacji. Ścieżka miała mieć 25 km długości, a pieniądze na jej budowę miały pochodzić w większości z funduszy unijnych.

Teraz postanowiono wrócić do tematu - tym bardziej, że niedawno na terenie gminy Gołańcz otwarto 2,5-kilometrowy fragment ścieżki, biegnącej właśnie wzdłuż dawnej linii w stronę Margonina.

- Mając gotowy plan i projekty łatwiej będzie szukać środków - przekonuje Kinga Buszkiewicz.

Podobnego zdania jest starosta Mirosław Juraszek, który kibicuje inicjatywie i deklaruje zaangażowanie ze strony powiatu. - Źródła finansowania na razie nie ma, ale trwa moda na ekologię i na alternatywne środki transportu, więc można liczyć, że pojawią się projekty które wesprą pomysł - mówi.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Dodaj ogłoszenie