Remont drogi Rutki - Sypniewo: Co dalej z inwestycją? Starostwo Powiatowe w Chodzieży ma plan

Redakcja
Powiat chodzieski nie otrzymał dofinansowania z Funduszu Dróg Samorządowych na remont drogi do Sypniewa. Nie zamierza jednak zrezygnować z inwestycji i opracowuje inny plan

Mieszkańcy gminy Margonin muszą po raz kolejny uzbroić się w cierpliwość. Remont drogi powiatowej do Sypniewa, który miał rozpocząć się jeszcze w tym roku, po raz kolejny odsunie się w czasie. Wszystko przez to, że Starostwo Powiatowe w Chodzieży nie otrzymało dofinansowania na inwestycję. Ubiegało się o nie w ramach Funduszu Dróg Samorządowych, ale jego wniosek znalazł się na liście rezerwowej.

Starosta Mirosław Juraszek od początku nie krył, że bez dofinansowania remont nie dojdzie do skutku. Wartość inwestycji to ok. 14-16 milionów złotych i choć ma ją współfinansować również gmina Margonin, to wydatek i tak przekraczałby możliwości powiatu.

Ze względu na skalę i budżet przedsięwzięcia całość miała być rozłożona na dwa lata. Na początek - jeszcze w 2020 roku - przebudowany miał zostać odcinek o długości ok. 3 kilometrów. Cała droga ma około 5,5 kilometra. Zaczyna się w gminie Margonin, przy drodze wojewódzkiej nr 193 i biegnie aż do granicy z gminą Budzyń.

Roman Chmara, radny powiatowy z gminy Margonin, mówił na ostatniej sesji, że sprawa ciągnie się już zbyt długo.

Gdy wraz z burmistrzem Margonina proponowaliśmy, że gmina pokryje połowę kosztów, inwestycja była warta 5-6 milionów. Teraz będzie kosztowała kilkanaście milionów. Mieszkańcy są coraz bardziej rozgoryczeni. Działania starosty i zarządu doprowadziły do kompletnej degradacji drogi i ta sytuacja potrwa jeszcze co najmniej kilka lat - denerwował się Roman Chmara.

Starosta Mirosław Juraszek zapewniał z kolei, że powiat nie zamierza rezygnować z inwestycji. Przyznał, że szacowane koszty faktycznie wydają się wysokie, ale to dlatego, że remont ma być przeprowadzony w solidny sposób. W sierpniu starostwo chce przystąpić do kolejnego projektu i ponownie zawalczyć o środki, ale tym razem inaczej niż wcześniej.

- Chcemy zrealizować to zadanie w kilku etapach. Wtedy zabiegaliśmy o 7-8 milionów. Łatwiej będzie nam uzyskać milion na mniejszy odcinek, niż taką dużą kwotę na całość - tłumaczył Mirosław Juraszek.

- Jesteśmy już po rozmowach z urzędem w Margoninie, z którym współpracuje się bardzo dobrze - podkreślał starosta.

W pierwszej kolejności remontowane miałyby być najgorsze fragmenty: wyloty w stronę Margonina i Dziewoklucza. Stanie się to jednak najwcześniej w 2021 roku.

Remont drogi Rutki - Sypniewo: Co dalej z inwestycją? Staros...

Już od lipca zmiany w 300 plus?

Wideo

Dodaj ogłoszenie