Prognozy cen nawozów nie są optymistyczne. Obiją się na cenach żywności - to pewne

Agata Wodzień-Nowak
Agata Wodzień-Nowak
W związku z działaniami wojennymi na Ukrainie wstrzymany został przesył amoniaku, jednego z podstawowych surowców do produkcji nawozów, z Togljatti w obwodzie samarskim do portu w Odessie. Przesyłano nim do 2 mln ton surowca rocznie, czyli ok. 40-50 proc. rosyjskiego eksportu amoniaku.
W związku z działaniami wojennymi na Ukrainie wstrzymany został przesył amoniaku, jednego z podstawowych surowców do produkcji nawozów, z Togljatti w obwodzie samarskim do portu w Odessie. Przesyłano nim do 2 mln ton surowca rocznie, czyli ok. 40-50 proc. rosyjskiego eksportu amoniaku. pixabay.com
Udostępnij:
Bezpieczeństwo żywnościowe świata jest zagrożone, ostrzegają analitycy. Powodem jest wojna i jej wpływ m.in. na rynek nawozów. "O co chodzi z tymi nawozami? Jak są drogie, to niech nie kupują" - takie komentarze dotyczące rolników i ich kłopotów z drogimi i czasem niedostępnymi nawozami można znaleźć w sieci. Wyjaśniamy, o co chodzi i dlaczego to może być dopiero początek problemów na rynku żywności.

Nawozy to pokarm dla roślin, wzbogacają glebę w składniki pokarmowe. Dostarczają potrzebnych im pierwiastków do prawidłowego rozwoju i dobrego plonowania (np. azotu, fosforu czy potasu). Niższy plon - mniej żywności. To tak, jak w przypadku ludzi. Gdy pojawiają się niedobory np. żelaza - chorujemy na anemię. Również rośliny potrzebują właściwie zbilansowanej "diety".

Ceny nawozów. Dlaczego są tak ważne w produkcji żywności?

Wysoki plon i szeroka dostępność np. zbóż czy warzyw zapewnia nie tylko bezpieczeństwo żywnościowe, ale i często niższą cenę, gdy popyt jest na równi z podażą. Tu z powodu trwającej wojny doszło do zachwiania.

Są rejony o sprzyjających warunkach do prowadzenia upraw rolnych i te, np. w Afryce, które potrzebują je kupować. Tymczasem zainteresowanie kupnem polskich produktów jest większe niż zazwyczaj, ponieważ obciążona wojną Ukraina, jeden z czołowych producentów pszenicy czy kukurydzy oraz słonecznika, ma zablokowany eksport drogą morską. W przypadku Rosji, kolejnego dużego producenta zbóż - handel ograniczają nakładane sankcje.

Eksporterzy proponują wyższe ceny, więc stawki zbóż w polskich portach rosną. Ceny nawozów u dystrybutorów w kraju również. Dla przykładu notowania Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego z 11 marca 2022:

  • Saletra amonowa - 3800 zł/t (rok temu 1280 zł)
  • Saletrzak - 3190 zł/t (rok temu 1110 zł)
  • Mocznik z inhibitorem - 4720 zł/t (rok temu 1660 zł)
  • Polifoska 6:20:30 - 3330 zł/t (rok temu 1700 zł/t)

Dlaczego bezpieczeństwo żywnościowe może być zagrożone?

- Konsekwencje ekonomiczne wojny w Ukrainie dla światowego rynku nawozów są poważne - podaje Departament Analiz Ekonomicznych PKO Banku Polskiego. - Będzie to miało negatywne skutki dla bezpieczeństwo żywnościowego szczególnie wielu, mniej zamożnych regionów świata.

Blisko 40 procent nawozów potasowych eksportowanych na całym świecie pochodzi z Białorusi i Rosji (złoża soli potasowej, kolejne 40 proc. pochodzi z Kanady). Te kraje mają również znaczący udział w światowym eksporcie nawozów wieloskładnikowych. Sama Rosja jest również ważnym graczem na światowym rynku nawozów azotowych (12 proc.).

Bardzo istotny z punktu widzenia Unii Europejskiej jest rynek nawozów azotowych, czyli przede wszystkim mocznika i saletry amonowej, a Rosja i Białoruś odpowiadają łącznie za ok. 12 proc. ich światowego eksportu.

Co to oznacza dla Polski? Krajowa produkcja w przypadku nawozów potasowych relatywnie w małym stopniu zaspokaja potrzeby ( ok. 40%, w tym nawozów wieloskładnikowych mających w składzie potas). Tymczasem ceny rosną. Wszystkie rodzaje nawozów silnie drożały od początku 2021. W lutym mocznik był o 122%, superfosfat potrójny o ok. 52% droższy r/r.

- Wyzwaniem będzie ich zastąpienie w krótkim terminie ze względu na wysoką koncentrację tego rynku i duże znaczenie Rosji i Białorusi - podają analitycy PKO Banku Polskiego.

Co się stanie, gdy rolnik zacznie stosować mniejsze ilości nawozów?

Stwierdzić, że ceny nawozów są wysokie, to nie powiedzieć nic. Rolnicy kupują mniej, bo ich na taki wydatek nie stać. Ograniczają więc zużycie nawozów. - Skalę takich dostosowań w produkcji rolnej powinny ograniczać bardzo wysokie ceny wielu płodów rolnych - uważają eksperci.

Efekt mniejszego nawożenia może jednak być taki, że mniejsze będą plony w skali globalnej, a to zagrozi bezpieczeństwu żywnościowemu, szczególnie w mniej zamożnych krajach. Wpłyną na to również wysokie ceny samych produktów rolnych.

Skąd poza Rosją i Białorusią pochodzą nawozy?

W segmencie nawozów azotowych głównymi eksporterami są Chiny (ok. 12% wartości światowego eksportu) oraz kraje Zatoki Perskiej (Katar, Arabia Saudyjska i Oman – po 5-6%) i Holandia (5%).

Za eksport nawozów fosforowych odpowiadają przede wszystkim

  • Chiny (26% wartości światowego eksportu),
  • Maroko (25%),
  • Izrael (15%),
  • Egipt (9%).

Chiny są również liderami w eksporcie nawozów wieloskładnikowych (17%), przed Marokiem (16%), Rosją (14%) i USA (10%).

Produkcja nawozów w Polsce i handel zagraniczny

W Polsce produkowane są przede wszystkim nawozy azotowe. W przeliczeniu na czysty składnik stanowi ok. 70 proc. ogółu wyprodukowanych nawozów. Importujemy głównie nawozy potasowe, w tym wieloskładnikowe zawierające potas.

Polska produkcja nawozów azotowych pozwala na pokrycie standardowego zapotrzebowania krajowego. W przypadku nawozów fosforowych ich produkcja odpowiada ok. 90% popytu na ten rodzaj produktu w Polsce.

- Ukraina jest istotnym partnerem eksportowym dla Polski w segmencie nawozowym. W tym aspekcie wojna może tymczasowo zwiększyć podaż nawozów o tę część produkcji, która trafiłaby do naszych sąsiadów - podają analitycy PKO Banku Polskiego.

Najmocniej jest to widoczne w przypadku nawozów fosforowych – trafiało tam niemal 60 proc. naszego eksportu. Tymczasowe ograniczenie tego kierunku handlu powinno wspierać krajową podaż nawozów.

  • Innymi ważnymi kierunkami polskiego importu nawozów są Niemcy, Holandia i Maroko oraz Litwa. Według ekspertów kierunek litewski również może ucierpieć w wyniku implikacji gospodarczych wojny na Ukrainie, gdyż był kluczowym partnerem Białorusi w handlu nawozami potasowymi.
  • Ceny nawozów szybko rosły od początku 2021 roku i zbliżają się lub przekroczyły (mocznik) szczyty z 2008. Drożeją wszystkie rodzaje nawozów oraz surowce potrzebne do ich wyprodukowania.
  • Silnymi wzrostami cen cechowały się fosforyty i sól potasowa – główne surowce do produkcji kolejno nawozów fosforowych i potasowych.

Koszty produkcji nawozów

Polscy producenci nawozów muszą zmierzyć się z wysokimi cenami surowców do produkcji – przede wszystkim gazu ziemnego, ale również fosforytów (+96 proc. r/r) i soli potasowej (+93 proc. r/r). Niewielkim pocieszeniem jest niedawna przecena uprawnień do emisji CO2 (-24% od szczytu w lutym).

Koszty gazu ziemnego stanowią nawet do 80 proc. kosztu produkcji nawozów azotowych, a jego ceny w Europie utrzymują się na historycznie wysokich poziomach (w lutym +300 proc. rok do roku).

Rynek reaguje na te zmiany, nie tylko podnosząc ceny sprzedaży gotowego produktu. Część producentów ogranicza produkcję w europejskich zakładach. Takie kroki podjęto w listopadzie i grudniu 2021.

Analitycy przywołują przykłady:

Takie działania podjęła już Yara w swoich fabrykach we Włoszech i Francji. Wydaje się, że skala tego zjawiska nie powinna być duża ze względu na wysokie ceny nawozów, niskie stany zapasów po okresie ograniczonej produkcji z 2021 roku i potencjalne wsparcie (dla producentów lub rolników) ze strony rządów mających na względzie bezpieczeństwo żywnościowe.

Wpływ rynku nawozów na bezpieczeństwo żywnościowe na świecie

Jest jeszcze kilka ważnych decyzji i deklaracji, które zapadły na światowych rynkach w sprawie nawozów.

Unia Europejska zaczęła sankcjonować import nawozów potasowych po wyborach prezydenckich na Białorusi latem 2020. Sankcje zostały rozszerzone w czerwcu 2021 i obejmowały już ok. 20 proc. wartości importu nawozów potasowych do Unii. Zakaz importu został rozszerzony 2 marca 2022 na całość białoruskiego sektora nawozów potasowych.

Kolejne wskazania analityków znajdziesz w galerii:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Koniec tygodnia pod znakiem rekordowych temperatur

Materiał oryginalny: Prognozy cen nawozów nie są optymistyczne. Obiją się na cenach żywności - to pewne - Strefa Agro

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie