Historia Chodzieży: Piłka nożna jakiej dziś nie pamiętamy - czyli chodzieski futbol w czasach II RP

Anna Karbowniczak
Anna Karbowniczak
ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE Narodowe Archiwum Cyfrowe
Henryk Trybuszewski badał historię klubów sportowych, które działały w Chodzieży w okresie XX-lecia międzywojennego. Udało mu się wyszperać różne ciekawostki

Dorota Marciniak, autorka wydanej kilka lat temu książki „Gloria Victoribus”, poświęconej chodzieskim powstańcom, ma prawdziwy dar przyciągania jeśli chodzi o ciekawostki, związane z naszą lokalną historią. Jakiś czas temu nawiązała kontakt z Henrykiem Trybuszewskim, który spisał dzieje klubów piłkarskich w Chodzieży w latach 1920-1939.

Co ciekawe, autor nie jest w żaden sposób związany z Chodzieżą. Przez całe życie mieszkał w Nakle – z przerwami na służbę wojskową i krótki okres, gdy pracował za granicą. Przez wiele lat był pracownikiem urzędu miasta i gminy, co – jak sam mówi - dawało mu ogromne możliwości do prowadzenia kwerend na swój użytek m.in. w Toruniu i Poznaniu. Obecnie jest na emeryturze i w całości poświęca się swojej historycznej pasji.

- Czasami coś uda mi się wydać, zazwyczaj nakładem własnym i to niewielkim – mówi Henryk Trybuszewski.

 W 2013 roku opublikował książkę: „Początki niemieckiej i polskiej piłki nożnej na Pomorzu i Kujawach 1894-1923”.

- W czasach pruskich był to obszar rejencji bydgoskiej. Zebrałem informacje na temat niemieckich klubów piłkarskich m.in. z Piły i przy seminarium nauczycielskim w Rogoźnie (Seminar S.C.). Na klub z Chodzieży nie trafiłem. Jedynie na informacje, że Niemcy - socjaldemokraci w 1914 roku wystąpili z wnioskiem do władz o zarejestrowanie klubu (Turnvereinu). W związku z tym, że ustawowo nie wolno było prowadzić działalności politycznej w towarzystwach sportowych, pomimo odwołań do rejencji w Bydgoszczy zgody nie uzyskali – wyjaśnia.

- Dopiero po drugim wydaniu książki w 2018 roku i przy kwerendzie dotyczącej klubów chodzieskich, trafiłem na fakt istnienia do 1914 klubu sportowego w Chodzieży. Ów klub to KS Chodzież (później – Towarzystwo Sportowe Noteć).

Swoimi ustaleniami Henryk Trybuszewski dzieli się na kartach ok. 50-stronicowej broszury, która zawiera nie tylko rys historyczny chodzieskiej piłki nożnej w okresie międzywojennym, ale także wyniki rozgrywanych wtedy meczów.

To nie wszystko. Wśród informacji, wyszukanych przez autora m.in. na łamach dawnej prasy, pojawia się imię żony Teodora Biruli-Białynickiego, który od 1933 był dyrektorem sanatorium w Chodzieży, a prywatnie – przyjacielem Witkacego.

- Do tej pory to imię nigdzie nie padało. Teraz wiemy, że miała na imię Helena – mówi Dorota Marciniak.

Cztery kluby

Wart uwagi i podkreślenia jest na pewno fakt, że to, co w XX-leciu międzywojennym działo się na chodzieskich boiskach, było nierozerwalnie związane ze stanem gospodarki w mieście. „Stąd kryzys światowy który w Polsce nastąpił w początkach lat 30-tych XX wieku, dotknął również towarzystwa i kluby sportowe w Chodzieży. Niektóre nie przetrwały załamania gospodarczego, inne się z czasem reaktywowały, przyjmując niekiedy patronat organizacji i stowarzyszeń, dla których sport był jednym z elementów służących (…) pozyskiwaniu nowych członków” - opisuje Henryk Trybuszewski.

W ostatnich latach przed wybuchem II wojny światowej w Chodzieży istniały aż cztery kluby sportowe, które były zgłoszone do rozgrywek w Poznańskim Okręgowym Związku Piłki Nożnej. Oprócz tego w mieście działały też inne organizacje związane ze sportem: m.in. Klub Lekkoatletyczny „Atla”, Bractwo Strzeleckie, Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” czy Towarzystwo Atletyczno-Sportowe „Siła” (boks, zapasy, podnoszenie ciężarów).

Wiele z tych organizacji zawiązało się po 1920 roku, kiedy to na mocy traktatu wersalskiego Chodzież opuściły oddziały wojska niemieckiego, a w ślad za nimi – niemieckie władze administracyjne. Klub Sportowy Chodzież (a w późniejszym czasie – Towarzystwo Sportowe Noteć) mógł poszczycić się dłuższą historią, której początki sięgały okresu przed I wojną światową.

Ze sprawozdania pierwszego wiceprezesa TS Noteć, wygłoszonego z okazji 10-lecia klubu w maju 1930 roku, wynika, że już w 1918 roku istniał w Chodzieży klub sportowy o podwójnej nazwie: Chodziesener Sportklub i Chodzieski Klub Sportowy. „Skąd podwójna nazwa? To jest dość zagadkowe, ale pewnym wyjaśnieniem może być stopniowy napływ reemigrantów Polaków, którzy wstępowali do klubu” - przypuszcza Henryk Trybuszewski.

W 1920 roku, uzyskując przewagę liczebną, wybrali oni polski zarząd klubu. Prezesem został podporucznik rezerwy lotnictwa, asesor A. Klein, a sekretarzem Jan Siminiak, który był kierownikiem wydziału podatków bezpośrednich i opłat skarbowych w Urzędzie Miejskim w Chodzieży. KS Chodzież, a po zmianie TS Noteć, był klubem zrzeszającym kupców, rzemieślników, urzędników, nauczycieli gimnazjalnych i przedstawicieli wolnych zawodów.

W 1926 r. na lokalnej arenie piłkarskiej pojawiły się Towarzystwo Sportowe Polonia i Towarzystwo Sportowe Mewa, a przy Gimnazjum im. Barbary szkolny klub piłkarski KS Gimnazjum.

Mecenas Mańczak

Ówczesny chodzieski sport mógł liczyć na wsparcie ze strony Stanisława Mańczaka – właściciela chodzieskiej fabryki fajansu, która do momentu kryzysu gospodarczego w 1929 roku zatrudniała około 600 osób. Jej wyroby trafiały nie tylko na rynek krajowy, ale też na rynki skandynawskie i do Holandii. Mańczak na terenie przyfabrycznym wydzielił miejsce pod park i boisko sportowe, na którym jednak sporadycznie rozgrywano mecze piłkarskie. Miejscowemu Sokołowi ufundował w 1928 roku przystań wraz z budynkiem i sprzętem wioślarskim.

Niestety wspieranie sportu i liczne działania filantropijne, jakie podejmował również w innych sferach, skończyły się wraz z nadejściem wspomnianego kryzysu. Dla zaspokojenia płatności i wynagrodzeń wyroby fajansowe trzeba było sprzedawać poniżej kosztów, a strajki, porzucanie pracy i akty sabotażu, będące efektem działań związkowców i agitatorów, doprowadzały do przerw w produkcji. Efektem był upadek fabryki w 1934 roku.

Dla chodzieskich piłkarzy ta sytuacja oznaczała poważne kłopoty. Kluby musiały zawiesić swój udział w rozgrywkach; niektóre uległy rozwiązaniu (TS Mewa).

„Część piłkarzy znalazła się w strukturach Związku Strzeleckiego, dotowanego przez rząd sanacyjny. Pozostali znaleźli się w Towarzystwie Gimnastycznym Sokół i Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży Polskiej. Piłkarze Polonii związali się z PPS-owskim Towarzystwem Uniwersytetu Robotniczego, które w Chodzieży pojawiło się w 1931 roku - po utworzeniu centrali PPS-owskich związków w Grudziądzu” - pisze Henryk Trybuszewski.

Dopiero w latach 1934-35 sytuacja gospodarcza w Polsce zaczęła się poprawiać, co dało się zaobserwować również w Chodzieży. W dniu 29 maja 1935 r. reaktywowało się TS Noteć. Zebranie, na którym przywrócono działalność klubu, prowadził E. Henke.

Bywały zgrzyty

Prz strzelnicy znajdowało się boisko, zwane także „placem igrzyskowym”. Stanowiło ono „spadek” po Niemcach i nie spełniało pełnych wymogów do gry w piłkę nożną: było zbyt wąskie i zbyt krótkie. Kiedy zarząd nad placem został przekazany TS Noteć, klub własnym sumptem wybudował wokół niego parkan. 7 czerwca 1925 roku dokonano jego uroczystego poświęcenia z udziałem proboszcza ks. Leonarda Kurpisza i burmistrza Bronisława Marona. Środki na rozbudowę zbierano podczas imprez, organizowanych przez klub.

Towarzystwo Sportowe Mewa posiadało w maju 1927 roku swoje boisko przy ul. Traugutta. Towarzystwo Gimnastyczne Sokół korzystało z boiska Noteci, a później z boiska przy fabryce fajansu Mańczaka (dzisiejsza ul. Grudzińskich). Ponadto nad Jeziorem Miejskim przy drodze do Rataj (dzisiejsza ul. Zwycięstwa) istniał stadion powiatowy, gdzie jeszcze w latach 80-tych XX wieku swoje mecze rozgrywali piłkarze MZKS Polonia Chodzież.

Henryk Trybuszewski skrupulatnie, rok po roku, prześledził i opisał przebieg rozgrywek z udziałem chodzieskich klubów. Informacje czerpał z międzywojennej prasy. W sprawozdaniach tych nie brakuje „smaczków”, związanych z zachowaniami kibiców i piłkarzy. Dowiadujemy się na przykład, że po jednym z meczy między TS Noteć i Wartą Poznań zorganizowano wieczorek na cześć Warty, który zakończył się zgrzytem. Według sprawozdawcy „Sportowca”, jeden z poznańskich piłkarzy był w takim stanie, że trzeba go było „zapychać” na dworzec. Inny pod wpływem alkoholu urządzał burdy na dworcu i „tylko dzięki interwencji kolegów nie pozostał w Chodzieży pod troskliwą opieką policji”.

Bywało, że awantury wszczynali także kibice. W przededniu meczu między TS Noteć i Polonią Chodzież, który miał odbyć się 15 września 1935 r., na łamach „Naszej Chodzieży” ukazała się notatka – apel o następującej treści: „Część publiczności udaje się na imprezy sportowe z pewną dozą polityczną, skutkiem czego częstokroć powstają na boiskach krzyki, gwizdy i obelżywe słowa, bądź to pod adresem sędziego, czy graczy. Uprasza się zatem rozentuzjazmowaną publiczność by na boiska sportowe udawała się tylko z myślą czysto sportową, gdyż boiska nie są i nie mogą być terenami walk politycznych ani miejscem porachunków osobistych”.

Działalność organizacji sportowych przerwał wybuch II wojny światowej.

„Z dniem 4 września 1939 r. do Chodzieży wkroczyły oddziały Wehrmachtu. W wyniku niemieckich rozporządzeń uprawianie sportu dla Polaków było zakazane pod groźbą kar” – pisze Henryk Trybuszewski.

Po wojnie reaktywowano Poznański Okręgowy Związek Piłki Nożnej, ale niektóre z klubów nie wznowiły działalności. Tak było na przykład z TS Noteć Chodzież.

W systemie komunistycznym działalności nie mogły podjąć Związek Strzelecki ze swoimi tradycjami piłsudczykowskimi i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej (nie wyrażano zgody na rejestrację). Zdelegalizowano także Towarzystwo Gimnastyczne Sokół – tam, gdzie próbowano reaktywować.

Prośba do czytelników

Henrykowi Trybuszewskiemu nie udało się niestety dotrzeć do zdjęć zawodników, działaczy i obiektów sportowych z okresu międzywojnia. Autor publikacji oraz Dorota Marciniak liczą w tym względzie na pomoc ze strony mieszkańców.

- Jeśli ktoś posiałby jakieś informacje, fotografie, albo chociaż znał pełne nazwiska, bo w niektórych przypadkach posiadamy jedynie inicjały imion, proszę o kontakt – mówi Dorota Marciniak.

Można to zrobić drogą mailową pod adresem: dorota@antserwis.pl

Historia Chodzieży: Piłka nożna jakiej dziś nie pamiętamy - ...

Śmieci za drogie. Rząd chce regulacji cen

Wideo

Dodaj ogłoszenie