Dłużnicy bezpieczni za tarczą antykryzysową. Liczba licytacji komorniczych spadła o połowę

Przemysław Zańko
Przemysław Zańko
Tarcza antykryzysowa 3.0 ułatwiła życie osobom zadłużonym, jednak utrudniła je komornikom i wierzycielom.
Tarcza antykryzysowa 3.0 ułatwiła życie osobom zadłużonym, jednak utrudniła je komornikom i wierzycielom. Joanna Urbaniec / PPG (edytowane)
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W I półroczu 2020 r. komornicy byli dużo mniej skuteczni niż przedtem w odzyskiwaniu długów. Osoby zadłużone chroni tarcza antykryzysowa 3.0.

W pierwszej połowie 2020 r. przeprowadzono o 52 proc. mniej licytacji komorniczych – podał „Dziennik Gazeta Prawna”. Komornicy odzyskali też o 30 proc. mniej z wynagrodzeń dłużników. Jako główną przyczynę sami komornicy wskazują przepisy tarczy antykryzysowej 3.0, które chronią osoby zadłużone.

Mniej licytacji komorniczych przez tarczę antykryzysową 3.0

Uchwalona w maju 2020 r. tarcza antykryzysowa 3.0 wprowadziła istotne zmiany dotyczące licytacji komorniczych. W Kodeksie postępowania cywilnego pojawił się m.in. zapis głoszący, że nieruchomości, w której dłużnik mieszka, nie można zlicytować w czasie stanu epidemii lub zagrożenia epidemicznego, a także przez 90 dni po jego zakończeniu.

To właśnie ten przepis wskazują komornicy jako główny powód, dla którego w pierwszym półroczu 2020 r. liczba licytacji komorniczych spadła o 52 proc. Tarcza antykryzysowa osłoniła osoby zadłużone, jednak równocześnie znacząco utrudniła wierzycielom odzyskiwanie długów – i to na dwa sposoby. Po pierwsze niemożliwe jest uzyskanie pieniędzy ze sprzedaży nieruchomości dłużnika, a po drugie do spłaty zadłużenia nie motywuje już groźba utraty dachu nad głową.

– Wcześniej nierzadko zdarzało się, że po wszczęciu egzekucji lub po dokonaniu opisu i oszacowania wartości np. lokalu albo nawet krótko przed samą licytacją, dłużnicy spłacali jednak całe zadłużenie, nie chcąc dopuścić do licytacji – mówi w rozmowie z „DGP” dr Rafał Łyszczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej. – Teraz, skoro takiego zagrożenia brak, często nie są zainteresowani spłatą.

Nawet gdy minie już czas epidemii i licytacje komornicze znów staną się możliwe, prawdopodobnie i tak będzie ich mniej niż przed rokiem. Tarcza antykryzysowa 3.0 wprowadziła bowiem jeszcze jedną zmianę: mieszkanie czy dom, w którym mieszka osoba zadłużona, można zlicytować tylko wtedy, gdy kwota długu stanowi co najmniej 1/20 wartości nieruchomości. To dobra wiadomość dla dłużników, którzy nie stracą już lokum za niewielkie długi, ale zła dla wierzycieli, którzy stracili jeden ze sposobów na odzyskanie pieniędzy.

[QUIZ] Komornik w Twoim domu – czy znasz swoje prawa?

Komornicy mniej skuteczni, bo wzrosła kwota wolna od zajęcia

W pierwszej połowie 2020 r. komornicy byli też mniej skuteczni w egzekwowaniu należności z wynagrodzeń dłużników, odzyskując o 30 proc. mniej pieniędzy niż rok przedtem. Zdaniem komorników to znów efekt tarczy, która od maja zwiększyła kwotę wolną od zajęcia przy egzekucji z wynagrodzenia za pracę.

Przed pandemią komornik musiał zostawić osobie zadłużonej ok. 1920 zł, zaś resztę wynagrodzenia mógł zająć. W ramach tarczy uchwalono jednak, że jeśli pensja dłużnika obniżyła się w związku z koronawirusem, kwota wolna od zajęcia rośnie o 25 proc. Jak twierdzi prezes KRK, prowadzi to do nadużyć, zwłaszcza w małych firmach – wystarczy obniżyć pracownikowi pensję o kilka złotych, by komornik miał związane ręce.

Warto podkreślić, że nie wszystkie osoby zadłużone uciekają się do tego rodzaju sztuczek – niższa ściągalność długów to także skutek realnego obniżenia poziomu dochodów wielu osób (czy wręcz ich utraty) wskutek pandemii. Faktem pozostaje jednak, że wierzyciele nie mają powodów do optymizmu. Jak wskazuje „DGP”, łączna kwota, którą komornicy mają do odzyskania w Polsce, wynosi dziś 32,5 mld zł, czyli o 6 mld zł więcej niż przed rokiem.

FAQ - problemy finansowe i mieszkaniowe przez COVID-19

Odpowiedzi na pytania dotyczące umowy najmu, egzekucji komorniczej, wakacji kredytowych i dopłat do czynszu.

Czy komornik ściąga długi w czasie pandemii?

Tak. W czasie zagrożenia epidemicznego komornicy pracują na normalnych zasadach, a więc mogą także prowadzić postępowanie egzekucyjne. W praktyce jednak w czasie pandemii często zdarzają się opóźnienia w pracy kancelarii komorniczych. Warto pamiętać, że pieniędzy z niektórych źródeł, m.in. pochodzących z tarczy antykryzysowej i programu Rodzina 500+, komornik nie może zająć.

Czy w czasie pandemii komornik może dokonać eksmisji z mieszkania lub domu?

Nie. W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 eksmisje z lokali mieszkalnych są wstrzymane. Nie dotyczy to jednak orzeczeń wydanych na podstawie art. 11 ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie – domowników stosujących przemoc wobec członków rodziny nadal można eksmitować.

Czy w związku z zagrożeniem koronawirusem mogę odmówić wpuszczenia komornika do domu?

Nie. Komornik, tak samo jak przed pandemią, ma prawo wejść do mieszkania dłużnika, przeszukać lokal oraz domowników itp. Powinien jednak stosować się do przepisów sanitarnych (m.in. mieć maseczkę). Uprawnienia komornika można sprawdzić w Kodeksie postępowania cywilnego.

Czy w czasie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 właściciel mieszkania może wypowiedzieć umowę najmu?

Tak. Obecnie obowiązują standardowe zasady dotyczące najmu, a więc i wypowiadania umów. Ustawowa ochrona najemców, która sprawiała, że właściciel nie mógł wypowiedzieć umowy najmu, obowiązywała tylko od marca do końca czerwca 2020 r.

Czy w czasie pandemii może mi zostać odcięty gaz, energia albo ciepło, jeśli zalegam z płatnościami?

Tak. Ustawowa ochrona przed odcięciem tych mediów obowiązywała tylko przez 6 miesięcy od marca 2020 r. Zakład musi jednak zawsze powiadomić pisemnie o zamiarze odcięcia mediów – dłużnik ma wówczas 14 dni od daty otrzymania pisma na uregulowanie należności.

Czy właściciel mieszkania może wypowiedzieć umowę najmu, jeśli zarażę się koronawirusem albo zachoruję na COVID-19?

Nie. Właściciel mieszkania ma prawo wypowiedzieć umowę najmu tylko z powodów określonych w Ustawie o ochronie praw lokatorów i Kodeksie cywilnym. Chodzi m.in. o sytuacje, gdy najemca używa lokalu w sposób sprzeczny z umową, niszczy go, rażąco zakłóca porządek domowy, zalega z płatnościami za minimum trzy okresy rozliczeniowe albo podnajął komuś mieszkanie bez zgody właściciela. Właściciel może wówczas wypowiedzieć umowę, ale musi to zrobić w formie pisemnej, podając przyczynę wypowiedzenia. Ma także obowiązek zachować określony w umowie lub w przepisach prawa termin wypowiedzenia.

Jeżeli w umowie najmu zawarte są zapisy sprzeczne z Kodeksem cywilnym lub ustawą – np. dopuszczające wypowiedzenie umowy w związku z zarażeniem koronawirusem – to takie zapisy są nieważne. W razie wątpliwości należy skontaktować się z prawnikiem.

Czy w czasie pandemii właściciel mieszkania może podnieść czynsz najmu?

Tak. Ustawowa ochrona przed podwyżkami czynszu obowiązywała jedynie od marca do końca czerwca 2020 r. Czynsz może być podnoszony i obniżany na normalnych zasadach, określonych w Ustawie o ochronie lokatorów.

Czy mogę otrzymać dopłaty do czynszu i w jakiej wysokości?

Jeszcze nie jest to możliwe – wciąż nie zostały uchwalone odpowiednie przepisy.

Gdy dopłaty do czynszu zostaną uruchomione, będą przysługiwały najemcom lub podnajemcom mieszkań na okres maksymalnie 6 miesięcy. Będą przyznawane wraz z dodatkiem mieszkaniowym, a łączna przyznana kwota może pokryć maksymalnie 75 proc. czynszu (a zarazem nie może być wyższa niż 1500 zł miesięcznie). Chcąc otrzymać dopłaty, trzeba będzie do 31 marca 2021 r. złożyć w urzędzie wniosek o przyznanie dodatku mieszkaniowego powiększonego o dopłaty do czynszu. Należy spełniać następujące kryteria:

  • średni miesięczny dochód na osobę w ciągu 3 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku nie przekraczał 1500 zł (lub 2100 zł dla osób samotnych),
  • dochód ten był o co najmniej 25 proc. niższy niż w roku 2019,
  • wnioskodawca był najemcą lub podnajemcą mieszkania przed 14 marca 2020 r. (może być inne mieszkanie niż wynajmowane obecnie),
  • powierzchnia wynajmowanego lokalu przypadająca na osobę nie przekracza ustawowego kryterium (więcej informacji pod tym linkiem).

O dodatek mieszkaniowy z dopłatą można się będzie ubiegać także na pokrycie opłat za okres ubiegły, ale nie wcześniejszy niż od 1 kwietnia 2020 r.

Czy wciąż mogę skorzystać z wakacji kredytowych?

Tak. Ustawowe wakacje kredytowe są dostępne dla każdego, kto po 13 marca 2020 r. stracił pracę albo inne główne źródło dochodu. Wakacje mogą trwać od 1 do 3 miesięcy (decyduje kredytobiorca). W tym czasie nie spłaca się rat, a bank nie może naliczać żadnych opłat ani odsetek (nie dotyczy składek ubezpieczeniowych).

Można zawiesić spłatę jednego kredytu hipotecznego, jednego konsumenckiego (w tym pożyczki) oraz jednego kredytu innego typu – dotyczy to jednak tylko kredytów zawartych przed 13 marca 2020 r., dla których termin zakończenia okresu kredytowania przypada nie wcześniej niż po upływie 6 miesięcy od tej daty.

Z ustawowych wakacji kredytowych mogą skorzystać także osoby, które już skorzystały z wakacji kredytowych oferowanych przez bank (tzw. bankowe wakacje kredytowe, oferowane na innych zasadach i w wielu bankach wciąż dostępne). Składając w banku wniosek o wakacje, należy wyraźnie zaznaczyć, o który typ wakacji chodzi.

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Materiał oryginalny: Dłużnicy bezpieczni za tarczą antykryzysową. Liczba licytacji komorniczych spadła o połowę - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej odzyskać dług drogą przedsądową. Nie czekam nie wiadomo ile, przeterminowane faktury od razu zgłaszam do PayHelp. To intuicyjna platforma, skłania niesolidnych kontrahentów do ugody i spłacenia należności zanim sprawa trafi do sądu, a potem do komornika.

Dodaj ogłoszenie