Aktywność fizyczna na dworze w czasie epidemii? Służby sanitarne i policja w Chodzieży odradzają

Anna Karbowniczak
Anna Karbowniczak
Główny Inspektor Sanitarny odradza aktywność fizyczną na dworze w czasie epidemii. Podobne zdanie ma policja w Chodzieży, która stoi na stanowisku, że zapisy rozporządzenia ograniczającego przemieszczanie się należy traktować w sposób dosłowny

W Chodzieży i powiecie chodzieskim miłośników aktywności fizycznej mamy sporo, a dowodów nie trzeba szukać daleko. Jeszcze do niedawna wystarczyło w pogodny dzień przejść się chodzieską promenadą, by napotkać tłumy biegaczy i rowerzystów.

Z roku na rok odbywa się u nas coraz więcej biegów. Powstają nowe i rozwijają się istniejące już stowarzyszenia zrzeszające pasjonatów sportu.

Ograniczenia w przemieszczaniu się, które wprowadzono w związku z epidemią sprawiły, że musieliśmy zmienić wiele ze swoich dotychczasowych przyzwyczajeń. A co ze sportem? Czy jego uprawianie na zewnątrz rzeczywiście jest niedozwolone?

W tej sprawie wypowiedział się między innymi Główny Inspektor Sanitarny, który apeluje: na czas epidemii koronawirusa odłóżmy aktywność fizyczną na dworze.

- Przypominamy, że zgodnie z przyjętymi przepisami, w mocy nadal pozostają ograniczenia w przemieszczaniu się wszystkich osób – nie można wychodzić z domu z wyjątkiem załatwiania spraw niezbędnych do życia codziennego, dojazdu do pracy czy wolontariatu na rzecz Covid-19. Zachęcamy do ćwiczeń i treningów w domowych warunkach - czytamy na stronie GIS.

Również chodzieska policja stoi na stanowisku, że rozporządzenie dotyczące przemieszczania się należy traktować dosłownie i że za "niezbędne sprawy życia codziennego" można uznać jedynie te kwestie, które zostały w nim wymienione wprost.

Jak mówi rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Chodzieży Karolina Smardz-Dymek, policjanci którzy napotkają osobę łamiącą obostrzenia będą reagować. Taką reakcją może być mandat lub skierowanie wniosku do sądu. Kilka osób zostało już ukaranych.

- Były to na szczęście pojedyncze przypadki, bo większość mieszkańców poważnie podeszła do tematu i nie dokłada pracy służbom. Na ulicach i w sklepach widać sporo osób w maseczkach i rękawiczkach - mówi Karolina Smardz-Dymek.

Są jednak wyjątki. Mandat otrzymała między innymi osoba, która wbrew zakazowi wstępu na promenadę postanowiła się nią przespacerować. Ukarano również mężczyzn, którzy umówili się w lesie na spotkanie i wspólne picie alkoholu. Zrobili to pomimo faktu, że wchodzenie na teren lasów państwowych jest obecnie zabronione.

- Nie jesteśmy w stanie być wszędzie, ale będziemy odwiedzać i sprawdzać różne miejsca. Nie chodzi o liczbę ani o kwoty wystawionych mandatów, gdyż wolelibyśmy, aby nie było ich wcale. Chodzi o nasze wspólne dobro i bezpieczeństwo - podkreśla Karolina Smardz-Dymek.

Tłumaczy również:
- Jeśli policjant nakłada mandat na przykład na rowerzystę, to nie jest to kara za jazdę na rowerze, a za złamanie rozporządzenia.

Apele o pozostanie w domach - jak podkreśla rzeczniczka chodzieskiej komendy - nie wzięły się znikąd. Każde kolejne zachorowanie to obciążenie dla służby zdrowia.

W galerii - archiwalne zdjęcia z chodzieskich biegów i rajdów rowerowych.

Aktywność fizyczna na dworze w czasie epidemii? Służby sanit...

Rząd podjął decyzję w sprawie obostrzeń.

Wideo

Dodaj ogłoszenie