Nad ranem doszło do poważnego zdarzenia drogowego w Budzyniu. Na drodze powiatowej zderzyło się kilka samochodów. Na szczęście nikt nie zginął

Dzisiaj przed godziną 6.00 dyżurny chodzieskiej Policji telefonicznie został poinformowany przez Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego o zdarzeniu drogowym, do jakiego doszło w Budzyniu na drodze powiatowej prowadzącej do Dziewoklucza. W zdarzeniu tym uczestniczyło 9 samochodów osobowych. Badania trzeźwości wykazały, że wszyscy kierowcy byli trzeźwi.

Spośród 17 osób, które brały udział w karambolu tylko jedna osoba doznała obrażeń ciała. Jest to 68-letni mieszkaniec Gołańczy. Mężczyzna został przewieziony do Szpitala Powiatowego w Chodzieży. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Podkreślić w tym miejscu należy, że warunki na drodze były fatalne. Nad ranem padał deszcz. Cały czas utrzymywała się gęsta mgła, przez co widoczność była znacznie ograniczona. Droga była oblodzona.

Policyjni śledczy zabezpieczyli na miejscu materiał dowodowy, przesłuchali świadków, przeprowadzili oględziny. Przyczynę i okoliczności tego zdarzenia wyjaśni postępowanie prowadzone przez policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Chodzieży pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wągrowcu.

Droga przez kilka godzin była całkowicie zablokowana. Możliwy był objazd przez osiedle Piaski w Budzyniu.

Czytaj także

    Komentarze (2)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    D.D (gość)

    Na drodze w trakcie zdarzenia w ogóle nie było posypane . Samochody niektóre jechały 20 km na h i tak nie miały szans, Totalna szklanka na jezdni. Tu są zdjęcia jak przejechała już później piaskarka. Trochę jednak za późno...

    ciekawy (gość)

    Droga powiatowa do Dziewoklucza - na niektórych zdjęciach widać lód na jezdni i to nie pochodzący z nocnego deszczu - czyżby ktoś może zapomniał o sypaniu solą wcześniej?