Od stycznia tego roku ominąć kolejkę do lekarza oprócz kombatantów czy honorowych dawców krwi mogą także kobiety w ciąży. Czy ich prawo jest respektowane przez przychodnie?

Kolejki do lekarzy rodzinnych czy specjalistów - jak wiadomo - są bardzo długie i nie raz na wizytę trzeba czekać kilka lub kilkanaście miesięcy. Kto może je ominąć i zostać przyjęty poza kolejnością? Od tego roku przywilej ten przysługuje nie tylko m.in. kombatantom i honorowym dawcom krwi, ale także kobietom w ciąży!

Czy wszyscy lekarze o tym pamiętają? Okazuje się, że większość tak, ale nie wszyscy do końca to przestrzegają, dlatego warto znać swoje prawa.

Kobiety w ciąży już też mają lżej

Jeszcze do niedawna uprawnienia do wizyty u lekarza poza kolejnością w dniu zgłoszenia mieli jedynie zasłużeni honorowi dawcy krwi, zasłużeni dawcy przeszczepu, inwalidzi wojenni i wojskowi oraz kombatanci i osoby represjonowane.

Od stycznia tego roku po wejściu w życie ustawy o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin „Za życiem”, w kolejkę do lekarza zapisywać nie muszą się również kobiety w ciąży. Oznacza to, że bez kolejki dostaną się do tych specjalistów, na których normalnie musiałyby czekać miesiącami.

Takie uprawnienia uzyskali też pacjenci do 18. roku życia ze stwierdzonymi ciężkimi i nieodwracalnymi upośledzeniami albo nieuleczalną chorobą zagrażającą życiu, które powstały w prenatalnym okresie rozwoju lub w czasie porodu.

Co zrobić, gdy ktoś nie szanuje Twoich praw?


Na to kogo w służbie zdrowia obowiązują kolejki do lekarzy, a kogo nie zwrócił naszą uwagę jeden z czytelników, który od lat cieszy się mianem honorowego dawcy krwi. Z tego tytułu m.in. może kupić taniej niektóre leki w aptece i - jak mówi prawo - może ominąć kolejkę w drodze do lekarza. Czy jednak aby na pewno?

- Ostatnio poszedłem na wizytę do lekarza rodzinnego i w przychodni zastałem pełną poczekalnię ludzi. Spieszyło mi się, więc jak najszybciej chciałem zostać przyjęty przez lekarza, któremu przypominałem o tym, że jestem honorowym dawcą krwi, a on mnie zbył. Powiedział, że mam poprosić pacjentów którzy są przede mną w kolejce o pierwszeństwo przyjęcia - opowiada mężczyzna, który chce zachować swoją anonimowość.

Był oburzony zachowaniem lekarza, który - jak dodaje - miał w nosie jego prawa. Pacjent poczuł się zdezorientowany i oszukany przez sytem zdrowia. Cierpliwie poczekał jednak w kolejce, a potem poprosił nas o interwencję.

W tej sprawie skontaktowaliśmy się z pełnomocnikiem ds. pacjenta Ewą Fleischer, która na co dzień pracuje w Szpitalu Powiatowym w Chodzieży. Tam surowo przestrzegane są prawa osób uprzywilejowanych do korzystania z opieki medycznej.

- Na przykład kombatantów przyjmujemy poza wszelką kolejnością, oczywiście w miarę możliwości organizacyjnych i finansowych. Najczęściej korzystają oni z endoprotezoplastyki i zabiegów rehabilitacyjnych - mówi Ewa Fleischer.

Poza kolejnością w izbie przyjęć przyjmowane są także kobiety z dziećmi i ciężarne, a także inni uprzywilejowani do tego pacjenci.

- Jeszcze nigdy nie mieliśmy skargi na to, aby ktoś z osób uprzywilejowanych musiał czekać w kolejce. Uczulam na to pielęgniarki w izbie przyjęć, gdzie tak naprawdę wszystko się rozgrywa - opowiada Ewa Fleischer.

Twierdzi, że nie można lekceważyć praw pacjenta i odnosi się do sytuacji bohatera naszego artykułu.
- O tym, że pacjent zostanie przyjęty poza kolejką nie decyduje i nie może decydować wola innych pacjentów. To jest przepis prawa, który trzeba przestrzegać - mówi Ewa Fleischer.

Co zrobić, gdy uprawnienie do świadczeń poza kolejnością nie jest respektowane? Stanowisko Narodowego Funduszu Zdrowia w tej kwestii jest jasne:
- „Jeżeli posiadasz szczególne uprawnienia do świadczeń, a nie są one respektowane, powinieneś zwrócić się do kierownictwa placówki lub działu skarg i wniosków oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia.”

Jak jest gdzie indziej?

W Przychodni Zespołu Lekarzy Rodzinnych Medicus w Chodzieży prawa pacjenta są szanowane.
- Oczywiście, każdy kto zgłosi nam prawo do przyjęcia bez kolejki zostanie potraktowany tak jak się należy. Nie odmówimy mu tego - mówi doktor Tadeusz Mehl.

W tutejszej przychodni - jak podkreśla - nie ma z tym problemu i żadne skargi do niego nie docierają. Według lekarza gorzej może z tym być w placówkach specjalistycznych, gdzie są bardzo długie kolejki.

- U nas pacjenci są umawiani na poszczególne godziny, dlatego nie ma kolejek w przychodni. Inaczej jest w poradniach specjalistycznych - tłumaczy Tadeusz Mehl.

W Chodzieży największą poradnią specjalistyczną jest Puls-Med. Czy tam respektowane są prawa pacjentów „uprzywilejowanych”?
Na pewno nie jest łatwo się tam dodzwonić. Nam udało się chyba za ósmym razem, ale - jak dowiedzieliśmy się w recepcji - szanuje się tu wszelkie prawa pacjenta.

- Honorowi dawcy krwi czy kombatanci wojenni są przyjmowani do obojętnie jakiego specjalisty w ciągu dwóch tygodni. Nie pozwalamy im dłużej czekać, nawet jeśli do końca roku nie ma już wolnych terminów - usłyszeliśmy od pani w recepcji Puls-Medu.

W innych przychodniach usłyszeliśmy podobne odpowiedzi. Nawet u lekarzy stomatologów istnieje możliwość przyjęcia poza kolejnością.

- Najczęściej są to osoby z bólem zęba i kobiety w ciąży. Takie przypadki to jednak rzadkość, bo umawiamy pacjentów na konkretne godziny - mówi Jakub Walkowski z Chodzieży.

Urząd miasta

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Były pacjent (gość)

Poradnia Puls-Med nie ma szans sie dodzwonic-dlaczego nie odbiera sie telefonow? O kolejnosci przyjec np. do kardiologa decyduje "pani alfa i omega", ktora wywoływała z nazwiska- nie wiem jak jest teraz. Wywoływana osoba nie wiadomo jakie ma prawa-kombatant, w ciąży, znajomy w/w pani, etc. Nalezy wprowadzić numerki. A tak na marginesie - pomieszczenia i korytarze są niskie (poniżej 3,0 m), duchota, ciasnota. Chory siedząc tam dłużej od razu "zdrowieje". Oddzielna sprawa to ceny usług- bardzo wysokie.